Zostań redaktorem tej strony — przeczytaj ogłoszenie.
Teściowa
Zmarła teściowa... Na ceremonii zięć klęczy i tuli się do policzka teściowej... Żałobnicy znając napięte relacje zięcia z teściową podchodzą i pytają:
-Widzę, że pogodziłeś się z teściową przed jej odejściem?
-Nie, nie o to chodzi... Jak się dowiedziałem wczoraj, że umarła, to piłem ze szczęścia z kumplami całą noc, a teraz mnie tak głowa napier*ala, a ona taaaka zimniutka...
-Widzę, że pogodziłeś się z teściową przed jej odejściem?
-Nie, nie o to chodzi... Jak się dowiedziałem wczoraj, że umarła, to piłem ze szczęścia z kumplami całą noc, a teraz mnie tak głowa napier*ala, a ona taaaka zimniutka...
Kawał dodał(a) Agnieszka
Tuesday 17th August 2010 01:23:13 PM
Zmarła teściowa. Na ceremonii pogrzebowej zięć klęczy i tuli się do policzka teściowej. Żałobnicy, znający napięte relacje zięcia z teściową, podchodzą i mówią:
- Widać, że pogodziłeś się z teściową przed jej odejściem...
- Nie, nie o to chodzi... Jak się wczoraj dowiedziałem, że umarła, to piłem z kumplami ze szczęścia całą noc, a teraz mnie tak głowa *bije, a ona taka zimniutka...
- Widać, że pogodziłeś się z teściową przed jej odejściem...
- Nie, nie o to chodzi... Jak się wczoraj dowiedziałem, że umarła, to piłem z kumplami ze szczęścia całą noc, a teraz mnie tak głowa *bije, a ona taka zimniutka...
Zięć po wizycie teściowej u lekarza pyta:
- Panie doktorze czy jest jakaś nadzieja?
- Niestety, to tylko zapalenie ucha środkowego.
- Panie doktorze czy jest jakaś nadzieja?
- Niestety, to tylko zapalenie ucha środkowego.
Zięć do teściowej:
- A mamusia to dokąd?
- Na cmentarz
- A kto rower przyprowadzi?
- A mamusia to dokąd?
- Na cmentarz
- A kto rower przyprowadzi?
Wyrzuca facet teściową przez okno. Przechodzi chodnikiem inny, patrzy do góry i krzyczy:
- Panie, coś pan, człowieka pan zabijesz!
- To się *putinówka odsuń!
- Panie, coś pan, człowieka pan zabijesz!
- To się *putinówka odsuń!
Wpada uradowany małżonek do domu:
- Kochanieee, wygraliśmy szóstkę w totka! No wygraliśmy szóstką! Czemu ryczysz głupia?
- Bo wiesz, moja mama umarła dziś.
- No *putinówka, jak sie darzy to sie darzy!
- Kochanieee, wygraliśmy szóstkę w totka! No wygraliśmy szóstką! Czemu ryczysz głupia?
- Bo wiesz, moja mama umarła dziś.
- No *putinówka, jak sie darzy to sie darzy!
Kawał dodał(a) pulkovnik
Thursday 28th May 2009 09:26:19 PM
Wchodzi mężczyzna do apteki i pyta:
- Jest trucizna?
- A ma pan receptę?
- A nie wystarczy zdjęcie teściowej?!
- Jest trucizna?
- A ma pan receptę?
- A nie wystarczy zdjęcie teściowej?!
W sądzie:
-Dlaczego uderzył pan teściowa nogą od stołu kuchennego?
-Wysoki sądzie, nie miałem siły żeby podnieść cały stół.
-Dlaczego uderzył pan teściowa nogą od stołu kuchennego?
-Wysoki sądzie, nie miałem siły żeby podnieść cały stół.
W poniedziałek, nazajutrz po obfitym zakrapianym wieczorze towarzyskim spotykają się dwaj panowie. Pierwszy mówi:
- Ale miałem pecha! Gdy wracałem do domu, natknąłem się na patrol policji i całą noc musiałem spędzić w izbie wytrzeźwień.
- Ty to masz szczęście! - mówi drugi. - Gdy ja wracałem, natknąłem się na moją żonę i teściową.
- Ale miałem pecha! Gdy wracałem do domu, natknąłem się na patrol policji i całą noc musiałem spędzić w izbie wytrzeźwień.
- Ty to masz szczęście! - mówi drugi. - Gdy ja wracałem, natknąłem się na moją żonę i teściową.
Trzech zięciów chciało zrobić upominek teściowej na imieniny. Zebrali się w knajpie i zaczęli radzić. Policzyli, ile mogą wydać pieniędzy i doszli do wniosku, że kupią jej złotą kolię.
- No to OK - powiedział jeden - Wypijmy na to konto flaszkę.
Tak zrobili. Znowu liczą pieniądze. Mało.
- Wiecie co? Kupmy jej złote kolczyki.
- OK - zgodzili się pozostali - Oblejmy to!
Kupili następna flaszkę. Po wypiciu zaczęli liczyć pieniądze. Mało! Nagle jeden mówi:
- Wiecie co? Kolczyki kupimy jej w przyszłym roku, a dzisiaj to tylko przekłujemy jej uszy!
- No to OK - powiedział jeden - Wypijmy na to konto flaszkę.
Tak zrobili. Znowu liczą pieniądze. Mało.
- Wiecie co? Kupmy jej złote kolczyki.
- OK - zgodzili się pozostali - Oblejmy to!
Kupili następna flaszkę. Po wypiciu zaczęli liczyć pieniądze. Mało! Nagle jeden mówi:
- Wiecie co? Kolczyki kupimy jej w przyszłym roku, a dzisiaj to tylko przekłujemy jej uszy!