Zostań redaktorem tej strony — przeczytaj ogłoszenie.
Studenci, Nauczyciele, Szkoła
Zatrzymuje policjant studenta, legitymuje go, otwiera dowód i czyta:
- Widzę, że nie pracujemy.
- Nie pracujemy - potwierdza student.
- Opieprzamy się... - mówi dalej policjant.
- Ano, opieprzamy się - potwierdza student.
- O! Studiujemy... - rzecze policjant.
- Nieeee, tylko ja studiuję. - odpowiada student.
- Widzę, że nie pracujemy.
- Nie pracujemy - potwierdza student.
- Opieprzamy się... - mówi dalej policjant.
- Ano, opieprzamy się - potwierdza student.
- O! Studiujemy... - rzecze policjant.
- Nieeee, tylko ja studiuję. - odpowiada student.
Z życia studenta:
Proszę o zgłoszenie się na okresowe badania krwi i kału celem oszacowania ile procent studentów ma naukę we krwi a ile w *zadku...
Proszę o zgłoszenie się na okresowe badania krwi i kału celem oszacowania ile procent studentów ma naukę we krwi a ile w *zadku...
Wściekły profesor wchodzi do sali wykładowej i mówi:
- Wszyscy nienormalni proszę wstać!
Nikt się nie rusza.Po dłuższej chwili wstaje jeden student.
- No, proszę! - mówi ironicznie profesor i pyta się studenta. - Czemu uważa się pan za nienormalnego??
- Nie uważam się za nienormalnego, ale głupio mi, że pan profesor tak sam stoi....
- Wszyscy nienormalni proszę wstać!
Nikt się nie rusza.Po dłuższej chwili wstaje jeden student.
- No, proszę! - mówi ironicznie profesor i pyta się studenta. - Czemu uważa się pan za nienormalnego??
- Nie uważam się za nienormalnego, ale głupio mi, że pan profesor tak sam stoi....
Kawał dodał(a) ktoskowa
Thursday 28th May 2009 09:24:12 PM
Wracają studenci z zabawy, podchodzą do taksówki i jeden z nich sie pyta:
- Podwiezie nas pan za dychę do akademika?
- No co wy, w tylu?
- A za trzy-cztery...?
- No dobra.
Ładują sie wszyscy do środka. Kiedy dojechali na miejsce taksówkarz sie odwraca i mówi:
- No to teraz należność.
Jeden z nich mówi do reszty:
- No dawać chłopaki jedziemy! Trzy-cztery DZIĘ-KU-JE-MY!
- Podwiezie nas pan za dychę do akademika?
- No co wy, w tylu?
- A za trzy-cztery...?
- No dobra.
Ładują sie wszyscy do środka. Kiedy dojechali na miejsce taksówkarz sie odwraca i mówi:
- No to teraz należność.
Jeden z nich mówi do reszty:
- No dawać chłopaki jedziemy! Trzy-cztery DZIĘ-KU-JE-MY!
Wpada nawalony student na egzamin i pyta czy można zdawać pod wpływem alkoholu. Komisja się nie zgadza, ale student dalej próbuje. Tłumaczy w każdy możliwy sposób, ale komisja jest nadal nieugięta. W końcu przekonuje komisje, że będą problemy rodzinne itd. itp. Komisja zgadza się.
Nagle student mówi:
- Dobra chłopaki wnieście Franka, zgodzili się.
Nagle student mówi:
- Dobra chłopaki wnieście Franka, zgodzili się.
Wchodzi student na egzamin do profesora. Otwiera walizkę, wyciąga trzy flaszki wódki, stawia na stole. Wyciąga indeks i mówi:
- Proszę TRZY pokwitować.
A profesor na to:
- Dwie biorę.
- Proszę TRZY pokwitować.
A profesor na to:
- Dwie biorę.
Wchodzi bardzo zdenerwowany profesor do klasy i mówi:
- Wszyscy nienormalni proszę wstać!
Nikt się nie rusza, a po chwili wstaje jeden uczeń.
-Dlaczego uważasz się za nienormalnego? - pyta profesor
- Wcale nie uważam się za nienormalnego ale głupio mi, że pan profesor tak sam stoi.
- Wszyscy nienormalni proszę wstać!
Nikt się nie rusza, a po chwili wstaje jeden uczeń.
-Dlaczego uważasz się za nienormalnego? - pyta profesor
- Wcale nie uważam się za nienormalnego ale głupio mi, że pan profesor tak sam stoi.
W trakcie egzaminu jeden ze studentów poprosił o otwarcie okna. Profesor stwierdził:
- Okno można otworzyć, orłów tu nie ma, nie wyfruną.
Po egzaminie, gdy już wszyscy wychodzili, ten sam student spytał:
- Ooo!? Pan profesor też drzwiami?
- Okno można otworzyć, orłów tu nie ma, nie wyfruną.
Po egzaminie, gdy już wszyscy wychodzili, ten sam student spytał:
- Ooo!? Pan profesor też drzwiami?
W szkole pani pyta dzieci co robili w wakacje, doszła do Jasia:
- A Ty Jasiu co robiłeś w wakacje?
- Nie Jasiu tylko John!
No więc co robiłeś w wakacje John?
- Ja leżałem na werandzie, jadłem śniadanie, znowu leżałem na werandzie, jadłem obiad, leżałem na werandzie, jadłem kolację, leżałem na werandzie...
- Ale to musiało być strasznie nudne? No dobrze, a Ty Weroniko co robiłaś w wakacje?
- Nie Weronika, tylko Weranda...
- A Ty Jasiu co robiłeś w wakacje?
- Nie Jasiu tylko John!
No więc co robiłeś w wakacje John?
- Ja leżałem na werandzie, jadłem śniadanie, znowu leżałem na werandzie, jadłem obiad, leżałem na werandzie, jadłem kolację, leżałem na werandzie...
- Ale to musiało być strasznie nudne? No dobrze, a Ty Weroniko co robiłaś w wakacje?
- Nie Weronika, tylko Weranda...
W raju spotykają się Newton, Pascal i Einstein. Trzej fizycy stwierdzili, że pobawią się w chowanego. Einstein zaczyna liczyć: 1, 2, 3, ...
Pascal i Newton zastanawiają się gdzie tu się schować. Pascal chowa się za jakąś chmurką. Newton bierze kredę i rysuje na ziemi kwadrat metr na metr, po czym staje w nim.
- ..., 99, 100. Szukam.
Einstein odwraca się i widzi za sobą Newtona.
- Ha! Mam cię Newton!
- Nie, nie, nie - odpowiada Newton - Ja jestem jeden Newton na metr kwadrat, czyli Pascal.
Pascal i Newton zastanawiają się gdzie tu się schować. Pascal chowa się za jakąś chmurką. Newton bierze kredę i rysuje na ziemi kwadrat metr na metr, po czym staje w nim.
- ..., 99, 100. Szukam.
Einstein odwraca się i widzi za sobą Newtona.
- Ha! Mam cię Newton!
- Nie, nie, nie - odpowiada Newton - Ja jestem jeden Newton na metr kwadrat, czyli Pascal.